


Zmieniłam hierarchię ważności, co innego teraz się dla mnie liczy. Nie wiesz o tym, bo wcale ze mną nie rozmawiasz. Podobno "...prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko". Widocznie nie. Nie pomyślałam, że ktoś kogo traktowałam jako bliską mi osobę potrafi mnie tak definitywnie i surowo ocenić, nie pomyślałam, bo ja nie byłabym w stanie tak postąpić. Teraz widzę, że w ogóle mnie nie znałaś, nawet nie starałaś się mnie poznać. Nadal jednak nie lubię fałszywych ludzi. Stwarzają pozory pomocy, a są zdolni do tego, aby wbić ci nóż w plecy kiedy tylko się obrócisz. Zawiodłam się, nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni.
Nowy Rok rozpoczełam dobrze. Musimy chyba udać się w swoje strony, nasze drogi najwyraźniej się rozeszły. To wszystko wydaje się jak we śnie, jakby tych wszystkich sytuacji, spędzonych razem chwil nigdy nie było. Choć nadal nie mogę uwierzyć w to, co się stało to życzę Tobie powodzenia i szczęścia. Być może ja i mój styl bycia już do Ciebie nie pasujemy.
Moj A:*

szczerze to przekonałem się na własnej skórze że szczerość ludzka zniechęca dlatego wydaje mi się ze trochę pozorów trzeba zachować ...a szczerość tylko dla wybranych
OdpowiedzUsuń